Czas na polskie wybrzeże: Rowy

Rowy to mała wieś nadbałtycka znana przede wszystkim z przepięknej plaży, a także z wydzielonego miejsca plażowego dla naturystów. Wieś administracyjnie podlega pod województwo pomorskie i gminę Ustka, a geograficznie znajduje się na Wybrzeżu Słowińskim. We wsi przetrwały tradycje rybackie. Jest tutaj mały port, w którym możemy podziwiać barwne kutry. Ciekawostką jest, że okolice wsi były zamieszkałe już w czasach prehistorycznych, a także to, że do końca XVIII wieku w miejscowym kościele odprawiane były msze święte w języku słowiańskim.

Urokliwe plażowanie w Rowach

Plaża w Rowach jest przystosowana pod turystów. Są tutaj wyznaczone dwa kąpieliska strzeżone (Rowy Wschód i Rowy Zachód). Wschodnia część plaży jest piaszczysta, a zachodnia stopniowo przechodzi w kamienistą. W pobliżu znajduje się wybrzeże klifowe, na którym klify osiągają wysokość bliską trzydziestu metrów. Jest to niezwykle piękny fragment plaży uwielbiany przez spacerowiczów. Strona wschodnia kieruje się do Słowińskiego Parku Narodowego znanego w głównej mierze z ruchomych wydm. Z dala od głównej plaży znajduje się plaża dla naturystów – absolutny hit wśród tej społeczności w Polsce. Plaża jest nieformalnie oznaczona, dlatego też nie powinna budzić zaskoczenia wśród "tekstylnych".

Rowy z diabłem w tle

W Rowach znajduje się neoromański kościół wybudowany w latach 1844-1849. Kamienne głazy pochodzą z Kamiennej Wyspy na Jeziorze Gardno. To właśnie z tym kościołem powiązana jest diabelska legenda. Otóż pastor z Gardny Wielkiej za wszelką cenę chciał sobie skrócić drogę do Rowów – przybywał do wsi celem odprawiania porannych nabożeństw. Zawarł on pakt z diabłem. Miał oddać swoją duszę w zamian za wybudowanie przez diabła w jedną noc grobli prowadzącej przez jezioro. Na wykonanie zadania diabeł miał czas do pierwszego zapiania koguta, dlatego ochoczo zabrał się do pracy. Nie przewidział jednak tego, że pastor zdradzi swój sekret żonie. Ta podstępem wywołała wcześniejsze pianie koguta, a diabeł przerażony z powodu nieukończenia robót w umówionym czasie porzucił głazy i zbiegł. To właśnie z tych głazów wybudowano neoromański kościół, a dowodem na prawdziwość opowieści ma być krwawiący kamień nad wejściem do świątyni. Nocowanie w Rowach to gwarancja bardzo przyjemnych wakacji. Trzeba przyznać, że miejscowość ma wiele do zaoferowania, a jednocześnie nie ma w niej zgiełku typowego dla popularnych nadmorskich kurortów.

One Comment

  1. lewandowski

    Wspaniałe są te małe miejscowości rybackie, które obecnie trudnią się turystyką, panuje w nich taki klimat nie do podrobienia

    Reply

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *