Lesko jest miastem o bardzo bogatej historii, którą stworzył wizjonerski i bardzo wpływowy ród Kmitów. Miasto znajduje się na terenie województwa podkarpackiego, jest siedzibą powiatu oraz stolicą Gminy Lesko. Jest malowniczo położone: zdobi je rzeka San oraz Góry Sanocko-Turczańskie. Za granicami rozpoczyna się ocean dzikiej bieszczadzkiej przyrody, dlatego też na Lesko mówi się "Brama Bieszczad". Samo miasto nie powinno być jednak ograniczane do pełnienia funkcji bazy wypadowej w Bieszczady, to swoista kapsuła czasu, która przenosi ludzi do XV wieku, a nawet i wcześniej – do czasów prehistorycznych. Okolice Leska były zamieszkiwane od dawien dawna, a na szczególną uwagę zasługują odkrycia archeologiczne, wskazujące że obszar Leska był umiłowany przez wędrujących Celtów.

Lesko powstało najprawdopodobniej pod koniec XIV wieku, chociaż pierwsze wzmianki pochodzą z lat 40. XV wieku. Raczej należy skoncentrować się na wzmiankach, gdyż zasadźcą miasta był Filip, mieszczanin z Sanoka, który bardzo krótko pełnił funkcje pierwszego wójta, a następnie zrzekł się ich na rzecz właściciela, czyli Jana Kmity herbu Szreniawa, kasztelana lwowskiego i przemyskiego. Nie ma informacji o dacie urodzenia Jana Kmity, ale znana jest data jego śmierci, dlatego też bardziej prawdopodobne jest, że Lesko powstało w XV wieku. Nazwa miasta miała pochodzić od słowa "leszczyna" lub od imienia drugiego księcia Polan z dynastii Piastów, Lestka. Jan Kmita nadał miastu prawa miejskie i prawo magdeburskie. Przekazał też herb Szreniawa i krzyż maltański. Do rozwoju handlu przyczynił się król Kazimierz Jagiellończyk, dzięki któremu miasto uzyskało przywilej organizowania jarmarków dwa razy w roku oraz targów co tydzień.

Ród Kmitów z czasem przeniósł swą siedzibę do Leska; tak oto powstał zamek w stylu późnogotyckim, współcześnie będący istną stylistyczną mieszaniną. Do zamku przeniosła się też Czarna Dama, będąca duchem wdowy po jednym z przedstawicieli rodu Kmitów, która po śmierci swego męża przywdziała czerń. Wdowa spłonęła w pożarze zamku w Sobieniu, ale do tej pory krąży tajemnym przejściem podziemnym pomiędzy dwoma zamkami.

Noclegi w Lesku [szczegóły w bazie Meteora] to okazja do pobytu w mieście, który swego czasu było wielokulturowe i tolerowało różnorodność wyznaniową. Do II wojny światowej mieszkała tutaj liczna społeczność żydowska, po której pozostał cmentarz żydowski oraz synagoga, zaadoptowana obecnie na cele kulturalne. Lesko opornie wchodzi w XXI wiek, ale pod względem turystycznym jest to zjawisko pozytywne.

Rowy to mała wieś nadbałtycka znana przede wszystkim z przepięknej plaży, a także z wydzielonego miejsca plażowego dla naturystów. Wieś administracyjnie podlega pod województwo pomorskie i gminę Ustka, a geograficznie znajduje się na Wybrzeżu Słowińskim. We wsi przetrwały tradycje rybackie. Jest tutaj mały port, w którym możemy podziwiać barwne kutry. Ciekawostką jest, że okolice wsi były zamieszkałe już w czasach prehistorycznych, a także to, że do końca XVIII wieku w miejscowym kościele odprawiane były msze święte w języku słowiańskim.

Urokliwe plażowanie w Rowach

Plaża w Rowach jest przystosowana pod turystów. Są tutaj wyznaczone dwa kąpieliska strzeżone (Rowy Wschód i Rowy Zachód). Wschodnia część plaży jest piaszczysta, a zachodnia stopniowo przechodzi w kamienistą. W pobliżu znajduje się wybrzeże klifowe, na którym klify osiągają wysokość bliską trzydziestu metrów. Jest to niezwykle piękny fragment plaży uwielbiany przez spacerowiczów. Strona wschodnia kieruje się do Słowińskiego Parku Narodowego znanego w głównej mierze z ruchomych wydm. Z dala od głównej plaży znajduje się plaża dla naturystów – absolutny hit wśród tej społeczności w Polsce. Plaża jest nieformalnie oznaczona, dlatego też nie powinna budzić zaskoczenia wśród "tekstylnych".

Rowy z diabłem w tle

W Rowach znajduje się neoromański kościół wybudowany w latach 1844-1849. Kamienne głazy pochodzą z Kamiennej Wyspy na Jeziorze Gardno. To właśnie z tym kościołem powiązana jest diabelska legenda. Otóż pastor z Gardny Wielkiej za wszelką cenę chciał sobie skrócić drogę do Rowów – przybywał do wsi celem odprawiania porannych nabożeństw. Zawarł on pakt z diabłem. Miał oddać swoją duszę w zamian za wybudowanie przez diabła w jedną noc grobli prowadzącej przez jezioro. Na wykonanie zadania diabeł miał czas do pierwszego zapiania koguta, dlatego ochoczo zabrał się do pracy. Nie przewidział jednak tego, że pastor zdradzi swój sekret żonie. Ta podstępem wywołała wcześniejsze pianie koguta, a diabeł przerażony z powodu nieukończenia robót w umówionym czasie porzucił głazy i zbiegł. To właśnie z tych głazów wybudowano neoromański kościół, a dowodem na prawdziwość opowieści ma być krwawiący kamień nad wejściem do świątyni. Nocowanie w Rowach to gwarancja bardzo przyjemnych wakacji. Trzeba przyznać, że miejscowość ma wiele do zaoferowania, a jednocześnie nie ma w niej zgiełku typowego dla popularnych nadmorskich kurortów.

Choć lato już minęło nie ulega wątpliwości, że nadal można gdzieś spędzić choćby krótki weekend z dala od zgiełku miasta i wszechobecnej pogoni za pieniądzem. Jednym z najchętniej odwiedzanych regionów w kraju, nawet w porze jesiennej i zimowej, jest bez wątpienia wybrzeże Morza Bałtyckiego. Choć przyjęło się uważać, że nad Bałtykiem czas warto spędzać jedynie w okresie letnich wakacji, jest to bardzo mylna i krzywdząca opinia. Nawet pod koniec roku warto tutaj zajrzeć i pooddychać świeżym, pozbawionym spalin i przemysłu ciężkiego powietrzem. Jeśli dodać do tego prozdrowotny jod, ➦Morze Bałtyckie i jego Wybrzeże to jeden z najciekawszych o tej porze roku regionów.

Świetna baza noclegowa i zaplecze gastronomiczne już nie tak kosztowne jak w sezonie, przyciąga turystów z całego kraju. Jaki jest zatem najlepszy kierunek na jesienny weekend lub zimowy odpoczynek dla osób, które nie przepadają za zimowym szaleństwem? Spośród wielu ciekawych miejscowości na wybrzeżu zdecydowanym faworytem w tej kwestii jest Dziwnówek. Ta niewielka wieś położona w powiecie kamieńskim liczy na stałe zaledwie 400 mieszkańców, ale w sezonie przez wioskę przechodzi nawet kilka tysięcy turystów. Jest to wynik naprawdę imponujący.

Skąd się bierze tak duże zainteresowanie tą maleńką miejscowością? Otóż jest kilka odpowiedzi na to pytanie. Przede wszystkim piękna i bardzo zadbana plaża raz okoliczne lasy sosnowe, które powodują, że powietrze przesycone jest zapachem sosnowych olejków eterycznych, które w połączeniu z jodem dają wręcz uzdrawiającą mieszankę. To właśnie z tego powodu bardzo chętnie przyjeżdżają tutaj osoby, które cierpią na różnorakie schorzenia układu oddechowego, krwionośnego czy trawiennego. Niejednokrotnie udowadniano również, że taki klimat i sprzyjające powietrze pomagają w leczeniu alergii, a nawet ciężkich przypadków depresji.

Dziwnówek oferuje przede wszystkim ➦noclegi w kwaterach prywatnych oraz w bardzo miłych gospodarstwach agroturystycznych, dlatego warto tutaj zajrzeć niezależnie od pogody czy pory roku. To miejsce bardzo urokliwe i z pewnością zasługuje na większą uwagę. Idealny na romantyczne weekendy i rodzinne wczasy nad morzem, albo na sanatoryjne kuracje dla zdrowia. Tutaj każdy znajdzie coś, co przypadnie mu do gustu. Wystarczy pójść na spacer.

Pomorze to prawdziwa skarbnica atrakcji i zabytków. Ta północna część Polski tętni życiem głównie w okresie wakacyjnym, ale nie brakuje tu turystów poza sezonem, kiedy to ceny są niższe, a uliczki i plaże mniej zatłoczone. Jedną z ciekawszych miejscowości w województwie pomorskim jest Słupsk. To liczące niespełna sto tysięcy mieszkańców miasto urzeka harmonią między historią a współczesnością. Nie brakuje tu wielu zabytków z okresu średniowiecza, kiedy Słupsk uzyskał prawa miejskie. Barokową architekturę można podziwiać na miejskiej starówce, gdzie znajduje się jeden z najpiękniejszych ratuszy na Pomorzu. Poza walorami kulturowymi miasto ma też wiele do zaoferowania w świecie zakupów i rozrywki. Tak więc Słupsk to doskonałe połączenie edukacji historycznej, poznawania losów ojczyzny z rozrywką na najwyższym poziomie.

O atrakcyjności Słupska świadczy również bogata i urozmaicone zaplecze noclegowe. Dzięki temu każdy znajdzie dla siebie i swojej kieszeni odpowiedni nocleg. Chyba każdy z nas lubi mieć wybór. Prawdziwą chlubą miasta są luksusowe hotele, znajdujące się w zabytkowych, gruntowanie odrestaurowanych kamienicach lub pałacykach. W takich miejscach można poczuć iście królewski i szlachecki klimat. Każdy z nas marzy przecież, aby choć na chwilę zapomnieć o wszelkich kłopotach, zmartwieniach i zanurzyć się w świat luksusu. Jednym z takich obiektów jest trzygwiazdkowy Hotel Staromiejski, znajdujący się w samym centrum miasta. Okolicę noclegu stanowią piękne secesyjne kamieniczki. Na gości czekają przestronne, komfortowe oraz zadbane pokoje wieloosobowe. Hotel dysponuje prawie osiemdziesięcioma miejscami hotelowymi, a także oferuje zakwaterowanie w gustowanie urządzonych wnętrzach.

Kolejnym eleganckim obiektem noclegowym jest położony na obrzeżach miasta trzygwiazdkowy Hotel pod Kluką. Obiekt oferuje przede wszystkim dogodny pobyt biznesowy. Hotel oferuje w pełni wyposażoną oraz nowoczesną salę konferencyjną. Na kilka słów pochwały zasługują minimalistyczne, aczkolwiek bardzo wygodne i przestronne apartamenty. Z pewnością mile może nas zaskoczyć hotelowa restauracja, która serwuje dania regionalne, jak i światowe. Słupsk to miejsce pełne uroku. Liczne zabytki, a także bogata baza noclegowa, czynią miasto jednym z piękniejszych na Pomorzu, które z pewnością warto odwiedzić i pokochać.

W życiu każdego z nas przychodzą chwile, kiedy zmęczeni codziennymi obowiązkami chcemy uciec jak najdalej od tego wszystkiego. Chociaż na chwilę zapomnieć o troskach, kłopotach i zregenerować swoje siły. Najlepiej wyjechać do miejsca, gdzie nie ma wielkich tłumów wczasowiczów i rozwrzeszczanych dzieciaków i gdzie w harmonii z przyrodą znajdziemy upragniony spokój. W województwie podkarpackim położona jest malownicza miejscowość uzdrowiskowa Rymanów Zdrój. Jej położenie i walory na pewno sprostają naszym oczekiwaniom. Nie ma tutaj rozrywek charakterystycznych dla dużych miast, nie ma piaszczystych plaż ani wyniosłych zamków. Jest za to coś znacznie cenniejszego. Czyste nieskażone spalinami środowisko, mnóstwo zieleni, zapach olejków eterycznych unoszących się w powietrzu i miejsca gdzie człowiek może być sam na sam z przyrodą. Może warto już dzisiaj pomyśleć o rezerwacji noclegu w Rymanowie Zdroju i wyjechać, chociaż na kilka dni, albo tylko na weekend. Największą atrakcją tutaj są lecznicze źródła wód mineralnych. To dzięki nim właśnie miejscowość zdobyła status uzdrowiska i uznanie kuracjuszy. Przy pomocy wód mineralnych leczy się choroby układu oddechowego, pokarmowego czy krążenia. Tutejsze sanatoria specjalizują się również w leczeniu dzieci.

W Rymanowie znajduje się kilka zabytków, które warto zobaczyć. Ciekawe są ruiny starej synagogi i kościół świętego Wawrzyńca. Dla miłośników czynnego odpoczynku na świeżym powietrzu wytyczono gęstą sieć ścieżek spacerowych przeplatających się ze szlakami turystycznymi dla bardziej wprawionych w takich wędrówkach. Rymanów Zdrój ciągle tętni życiem, ciągle coś się dzieje. Latem i jesienią odbywają się tu różne imprezy i koncerty z udziałem wielu znanych gwiazd. Niektórzy artyści swoje występy łączą z pobytem i odpoczynkiem w tej niezwykłej miejscowości. W upalne dni można poszukać ochłody w rzece Tabor. Na jej brzegach powstały miejsca do plażowania. Działa tutaj także basen, kort tenisowy i boiska sportowe. Ciągle powstaje coś nowego. Przyjazd do Rymanowa Zdroju można połączyć z wycieczką do pobliskiego uzdrowiska Iwonicza Zdroju. Dla wytrwałych może to być nawet wycieczka piesza, wyznaczonym z Rymanowa szlakiem. Warto tutaj przyjechać i odkryć tę oazę spokoju. Stąd każdy wyjeżdża ze sporym bagażem wspomnień i z planami na kolejny przyjazd.

Jesteśmy w pobliżu gór, na Podhalu. To zrozumiałe, że będziemy mieli tu mnogość sportowych atrakcji i możliwości. Nowy Targ to miasto narciarstwa. Baza noclegowa, hotele i restauracje mają tutaj sezon przez okrągły rok. Latem piękne widoki, rześki klimat i powietrze, zimą z kolei wyciągi narciarskie, deska i ogólnie rzecz ujmując – dobro zimowych sportów. Trasy narciarskie prowadzą nawet przez lotnisko. Dalej mamy obszary wokół Boru nad Czerwonem. Obiekty noclegowe jakie ma Nowy Targ oferują nawet we własnym zakresie wypożyczanie sprzętu sportowego. Trasy są dość długie, mają nawet kilkanaście kilometrów, więc jest to nie lada gratka dla profesjonalistów, którzy chcą sprawdzić formę. Trasy są profesjonalnie oznakowane i przygotowane. Są też wykorzystywane urządzenia do torowania tras.

Jeżdżąc tutejszymi zjazdami mamy niebywałą okazję w szybkim tempie obserwować Gorce oraz panoramę Tatr. Co roku odbywają się Biegi Podhalańskie im. Jana Pawła II. Zapoczątkowano je w 2004 roku i prowadzą przez trasy, które były najbardziej lubiane i cenione przez Jana Pawła II. W następnych edycjach biegu brała udział późniejsza mistrzyni olimpijska – Justyna Kowalczyk. W Nowym Targu funkcjonują dwa wyciągi narciarskie – Zadział i Długa Polana. Są one bardzo spokojne, dedykowane entuzjastom relaksacyjnej jazdy z racji małego nachylenia i dużej długości. Idealne miejsce dla rodzin z małymi dziećmi, dla których jest to atrakcja, która jednak nie budzi w nich strachu i obaw. To powoduje, że młodzi ludzie dalej chcą eksplorować zimowe sporty i zarażają się przysłowiowym bakcylem. W pobliżu znajdują się restauracje i punkty szybkiej gastronomii oraz oczywiście szkółki narciarskie. Jest to jedna z branż, która zawsze będzie mieć klientów. Nowy Targ nie jest komercyjnym miastem. Ono po prostu korzysta z tego, co dała mu natura i potrafi to trafnie zagospodarować.