Z Gorcami nierozerwalnie wiąże się miejscowość uzdrowiskowa Rabka-Zdrój, która położona jest w województwie małopolskim, w powiecie nowotarskim. Jest to miejsce bardzo ciekawe zarówno pod kątem zabytków architektonicznych, jak również pod kątem miejsca godnego plecenia w celu wizyty w słynnym na całą Polskę sanatorium. Uzdrowisko znane jest już od ponad 100 lat, magiczną moc mają zarówno warunki klimatyczne, jak i lecznicze wody, które wykorzystywane są w leczeniu schorzeń układu oddechowego oraz krążeniowego.

Prócz uzdrowiska na szczególną uwagę zasługują takie atrakcje jak: drewniany kościół z 1606 roku, który obecnie pełni funkcję siedziby Muzeum im. Władysława Orkana, kościół św. Teresy i kapliczka zdrojowa z 1928 r., Muzeum Górali i Zbójników oraz pozostałości zespołu dworskiego z XVIII w. Z Rabki warto również rozpocząć wędrówkę na jeden z licznych szlaków turystycznych, które rozchodzą się nie tylko na pasmo Gorców, ale również na inne pasma, np. Beskidzkie, Karpackie i Tatrzańskie.

By móc na spokojnie zobaczyć wszystkie z wymienionych atrakcji, warto zatroszczyć się o miejsce noclegowe (info na Meteorze), które spełniałoby nasze oczekiwania. Na uwagę zasługuje dom wczasowy Marzena, który położony jest 4 km od centrum Rabki, nad potokiem Poniczanka, w otoczeniu gór porośniętych lasem świerkowym. Obiekt jest w stanie zapewnić zakwaterowanie dla 145 osób, jednocześnie w pokojach 2-, 3-,4- i 5-osobowych z łazienkami i podstawowym wyposażeniem. W obiekcie funkcjonuje stołówka z jadalnią oraz 2 duże świetlice. Na zewnątrz oddane są do dyspozycji gości: plac zabaw dla dzieci, boisko, regionalna altanka z grillem i miejscem do tańca. W ofercie istnieje możliwość organizacji zielonej szkoły.

Kolejna z omawianych miejsc noclegowych to nieco bardziej ekskluzywna Willa Mango, która położona jest w miejscowości Maniony. Gospodarze, prócz wspaniałych atrakcji, jakie czekają na turystę w górach, zapewniają komfortowy wypoczynek w ciszy i błogim górskim klimacie. Do dyspozycji gości oddany jest duży apartament z dwiema sypialniami i pokojem dziennym. Jest to miejsce dla osób dbających o intymność. Teren Gorców to bez wątpienia bardzo klimatyczny i ciekawy sposób spędzenia urlopu lub nawet krótkiego weekendowego wypadu.

Dla większości Polaków, Kłodzko – małe dolnośląskie miasto, kojarzy się przede wszystkim z powodzią stulecia w 1997 r., kiedy to po podniesieniu się poziomu wody w rzece o ponad 8 m, miasto ucierpiało chyba najbardziej ze wszystkich w Polsce. Jednak obecnie, Kłodzko jest już dawno po odbudowie i renowacji, czego najlepszym dowodem jest jego baza noclegowa (noclegi Kłodzko) przyjmująca setki turystów każdego roku. Warto przyjechać, aby pozwiedzać zabytki miejskie, a także aby uczynić sobie z miasta bazę wypadową na okoliczne szlaki turystyczne.

Wiele można napisać o zabytkowych, kłodzkich obiektach. Licznie reprezentowane są zwłaszcza te sakralne, takie jak kościół Matki Bożej Różańcowej, będący częścią kompleksu klasztornego franciszkanów. Leży on na wyspie Piasek, między rzekami Młynówką oraz Nysą Kłodzką. Podobnie jak wiele innych, kościół ten nie jest pierwszą budowlą, jaka stała w tym miejscu. Ponieważ franciszkanie przybyli do miasta w XIII wieku przypuszcza się, że wcześniej musieli wybudować jakąś kaplicę, ponieważ obecny kościół pochodzi z XVIII w., co jest potwierdzone. Wiadomo też, że w XV w. zabudowania razem ze starą świątynią stały się obiektem walk husytów z katolikami i wówczas to franciszkanie przenieśli się w stronę centrum Kłodzka, ponieważ wyspa Piasek nie była ufortyfikowana i nie nadawała się do obrony.

Kościół trzykrotnie był uszkadzany przez powódź. Po raz pierwszy w ostatnich latach I Rzeczpospolitej, a po raz ostatni podczas powodzi stulecia, po której trzeba było wymienić większość jego wyposażenia. Na jednej ze ścian są zaznaczone poziomy wody podczas kolejnych podtopień. Na szczęście udało się ochronić całą zabytkową bryłę budowli. Zachowały się także zabytkowe ołtarze z XIX wieku, a świątynia posiada ich aż dziewięć. W głównym umieszczono obraz ukoronowania Maryi, co jest nawiązaniem do tajemnic różańcowych.

Kościół ma trzy nawy, nie posiada nawy poprzecznej, co było typowe raczej dla kościołów jezuickich. W nawie głównej rozmieszczono w sklepieniu lunety, czyli rodzaj małych okienek, które skutecznie ją doświetlają podczas nabożeństw. Na ścianach i sklepieniach widnieją malowidła, które razem tworzą cykl wszystkich tajemnic różańca z zakończeniem na wspomnianym ołtarzu głównym. Pierwsze wejście do kościoła zawsze robi ogromne wrażenie, dlatego warto obejrzeć go, zanim wyruszy się na poszukiwania innych zabytków. Warto też dowiedzieć się co nieco o historii miasta.

Lesko jest miastem o bardzo bogatej historii, którą stworzył wizjonerski i bardzo wpływowy ród Kmitów. Miasto znajduje się na terenie województwa podkarpackiego, jest siedzibą powiatu oraz stolicą Gminy Lesko. Jest malowniczo położone: zdobi je rzeka San oraz Góry Sanocko-Turczańskie. Za granicami rozpoczyna się ocean dzikiej bieszczadzkiej przyrody, dlatego też na Lesko mówi się "Brama Bieszczad". Samo miasto nie powinno być jednak ograniczane do pełnienia funkcji bazy wypadowej w Bieszczady, to swoista kapsuła czasu, która przenosi ludzi do XV wieku, a nawet i wcześniej – do czasów prehistorycznych. Okolice Leska były zamieszkiwane od dawien dawna, a na szczególną uwagę zasługują odkrycia archeologiczne, wskazujące że obszar Leska był umiłowany przez wędrujących Celtów.

Lesko powstało najprawdopodobniej pod koniec XIV wieku, chociaż pierwsze wzmianki pochodzą z lat 40. XV wieku. Raczej należy skoncentrować się na wzmiankach, gdyż zasadźcą miasta był Filip, mieszczanin z Sanoka, który bardzo krótko pełnił funkcje pierwszego wójta, a następnie zrzekł się ich na rzecz właściciela, czyli Jana Kmity herbu Szreniawa, kasztelana lwowskiego i przemyskiego. Nie ma informacji o dacie urodzenia Jana Kmity, ale znana jest data jego śmierci, dlatego też bardziej prawdopodobne jest, że Lesko powstało w XV wieku. Nazwa miasta miała pochodzić od słowa "leszczyna" lub od imienia drugiego księcia Polan z dynastii Piastów, Lestka. Jan Kmita nadał miastu prawa miejskie i prawo magdeburskie. Przekazał też herb Szreniawa i krzyż maltański. Do rozwoju handlu przyczynił się król Kazimierz Jagiellończyk, dzięki któremu miasto uzyskało przywilej organizowania jarmarków dwa razy w roku oraz targów co tydzień.

Ród Kmitów z czasem przeniósł swą siedzibę do Leska; tak oto powstał zamek w stylu późnogotyckim, współcześnie będący istną stylistyczną mieszaniną. Do zamku przeniosła się też Czarna Dama, będąca duchem wdowy po jednym z przedstawicieli rodu Kmitów, która po śmierci swego męża przywdziała czerń. Wdowa spłonęła w pożarze zamku w Sobieniu, ale do tej pory krąży tajemnym przejściem podziemnym pomiędzy dwoma zamkami.

Noclegi w Lesku [szczegóły w bazie Meteora] to okazja do pobytu w mieście, który swego czasu było wielokulturowe i tolerowało różnorodność wyznaniową. Do II wojny światowej mieszkała tutaj liczna społeczność żydowska, po której pozostał cmentarz żydowski oraz synagoga, zaadoptowana obecnie na cele kulturalne. Lesko opornie wchodzi w XXI wiek, ale pod względem turystycznym jest to zjawisko pozytywne.

Rowy to mała wieś nadbałtycka znana przede wszystkim z przepięknej plaży, a także z wydzielonego miejsca plażowego dla naturystów. Wieś administracyjnie podlega pod województwo pomorskie i gminę Ustka, a geograficznie znajduje się na Wybrzeżu Słowińskim. We wsi przetrwały tradycje rybackie. Jest tutaj mały port, w którym możemy podziwiać barwne kutry. Ciekawostką jest, że okolice wsi były zamieszkałe już w czasach prehistorycznych, a także to, że do końca XVIII wieku w miejscowym kościele odprawiane były msze święte w języku słowiańskim.

Urokliwe plażowanie w Rowach

Plaża w Rowach jest przystosowana pod turystów. Są tutaj wyznaczone dwa kąpieliska strzeżone (Rowy Wschód i Rowy Zachód). Wschodnia część plaży jest piaszczysta, a zachodnia stopniowo przechodzi w kamienistą. W pobliżu znajduje się wybrzeże klifowe, na którym klify osiągają wysokość bliską trzydziestu metrów. Jest to niezwykle piękny fragment plaży uwielbiany przez spacerowiczów. Strona wschodnia kieruje się do Słowińskiego Parku Narodowego znanego w głównej mierze z ruchomych wydm. Z dala od głównej plaży znajduje się plaża dla naturystów – absolutny hit wśród tej społeczności w Polsce. Plaża jest nieformalnie oznaczona, dlatego też nie powinna budzić zaskoczenia wśród "tekstylnych".

Rowy z diabłem w tle

W Rowach znajduje się neoromański kościół wybudowany w latach 1844-1849. Kamienne głazy pochodzą z Kamiennej Wyspy na Jeziorze Gardno. To właśnie z tym kościołem powiązana jest diabelska legenda. Otóż pastor z Gardny Wielkiej za wszelką cenę chciał sobie skrócić drogę do Rowów – przybywał do wsi celem odprawiania porannych nabożeństw. Zawarł on pakt z diabłem. Miał oddać swoją duszę w zamian za wybudowanie przez diabła w jedną noc grobli prowadzącej przez jezioro. Na wykonanie zadania diabeł miał czas do pierwszego zapiania koguta, dlatego ochoczo zabrał się do pracy. Nie przewidział jednak tego, że pastor zdradzi swój sekret żonie. Ta podstępem wywołała wcześniejsze pianie koguta, a diabeł przerażony z powodu nieukończenia robót w umówionym czasie porzucił głazy i zbiegł. To właśnie z tych głazów wybudowano neoromański kościół, a dowodem na prawdziwość opowieści ma być krwawiący kamień nad wejściem do świątyni. Nocowanie w Rowach to gwarancja bardzo przyjemnych wakacji. Trzeba przyznać, że miejscowość ma wiele do zaoferowania, a jednocześnie nie ma w niej zgiełku typowego dla popularnych nadmorskich kurortów.

Choć lato już minęło nie ulega wątpliwości, że nadal można gdzieś spędzić choćby krótki weekend z dala od zgiełku miasta i wszechobecnej pogoni za pieniądzem. Jednym z najchętniej odwiedzanych regionów w kraju, nawet w porze jesiennej i zimowej, jest bez wątpienia wybrzeże Morza Bałtyckiego. Choć przyjęło się uważać, że nad Bałtykiem czas warto spędzać jedynie w okresie letnich wakacji, jest to bardzo mylna i krzywdząca opinia. Nawet pod koniec roku warto tutaj zajrzeć i pooddychać świeżym, pozbawionym spalin i przemysłu ciężkiego powietrzem. Jeśli dodać do tego prozdrowotny jod, ➦Morze Bałtyckie i jego Wybrzeże to jeden z najciekawszych o tej porze roku regionów.

Świetna baza noclegowa i zaplecze gastronomiczne już nie tak kosztowne jak w sezonie, przyciąga turystów z całego kraju. Jaki jest zatem najlepszy kierunek na jesienny weekend lub zimowy odpoczynek dla osób, które nie przepadają za zimowym szaleństwem? Spośród wielu ciekawych miejscowości na wybrzeżu zdecydowanym faworytem w tej kwestii jest Dziwnówek. Ta niewielka wieś położona w powiecie kamieńskim liczy na stałe zaledwie 400 mieszkańców, ale w sezonie przez wioskę przechodzi nawet kilka tysięcy turystów. Jest to wynik naprawdę imponujący.

Skąd się bierze tak duże zainteresowanie tą maleńką miejscowością? Otóż jest kilka odpowiedzi na to pytanie. Przede wszystkim piękna i bardzo zadbana plaża raz okoliczne lasy sosnowe, które powodują, że powietrze przesycone jest zapachem sosnowych olejków eterycznych, które w połączeniu z jodem dają wręcz uzdrawiającą mieszankę. To właśnie z tego powodu bardzo chętnie przyjeżdżają tutaj osoby, które cierpią na różnorakie schorzenia układu oddechowego, krwionośnego czy trawiennego. Niejednokrotnie udowadniano również, że taki klimat i sprzyjające powietrze pomagają w leczeniu alergii, a nawet ciężkich przypadków depresji.

Dziwnówek oferuje przede wszystkim ➦noclegi w kwaterach prywatnych oraz w bardzo miłych gospodarstwach agroturystycznych, dlatego warto tutaj zajrzeć niezależnie od pogody czy pory roku. To miejsce bardzo urokliwe i z pewnością zasługuje na większą uwagę. Idealny na romantyczne weekendy i rodzinne wczasy nad morzem, albo na sanatoryjne kuracje dla zdrowia. Tutaj każdy znajdzie coś, co przypadnie mu do gustu. Wystarczy pójść na spacer.

Pomorze to prawdziwa skarbnica atrakcji i zabytków. Ta północna część Polski tętni życiem głównie w okresie wakacyjnym, ale nie brakuje tu turystów poza sezonem, kiedy to ceny są niższe, a uliczki i plaże mniej zatłoczone. Jedną z ciekawszych miejscowości w województwie pomorskim jest Słupsk. To liczące niespełna sto tysięcy mieszkańców miasto urzeka harmonią między historią a współczesnością. Nie brakuje tu wielu zabytków z okresu średniowiecza, kiedy Słupsk uzyskał prawa miejskie. Barokową architekturę można podziwiać na miejskiej starówce, gdzie znajduje się jeden z najpiękniejszych ratuszy na Pomorzu. Poza walorami kulturowymi miasto ma też wiele do zaoferowania w świecie zakupów i rozrywki. Tak więc Słupsk to doskonałe połączenie edukacji historycznej, poznawania losów ojczyzny z rozrywką na najwyższym poziomie.

O atrakcyjności Słupska świadczy również bogata i urozmaicone zaplecze noclegowe. Dzięki temu każdy znajdzie dla siebie i swojej kieszeni odpowiedni nocleg. Chyba każdy z nas lubi mieć wybór. Prawdziwą chlubą miasta są luksusowe hotele, znajdujące się w zabytkowych, gruntowanie odrestaurowanych kamienicach lub pałacykach. W takich miejscach można poczuć iście królewski i szlachecki klimat. Każdy z nas marzy przecież, aby choć na chwilę zapomnieć o wszelkich kłopotach, zmartwieniach i zanurzyć się w świat luksusu. Jednym z takich obiektów jest trzygwiazdkowy Hotel Staromiejski, znajdujący się w samym centrum miasta. Okolicę noclegu stanowią piękne secesyjne kamieniczki. Na gości czekają przestronne, komfortowe oraz zadbane pokoje wieloosobowe. Hotel dysponuje prawie osiemdziesięcioma miejscami hotelowymi, a także oferuje zakwaterowanie w gustowanie urządzonych wnętrzach.

Kolejnym eleganckim obiektem noclegowym jest położony na obrzeżach miasta trzygwiazdkowy Hotel pod Kluką. Obiekt oferuje przede wszystkim dogodny pobyt biznesowy. Hotel oferuje w pełni wyposażoną oraz nowoczesną salę konferencyjną. Na kilka słów pochwały zasługują minimalistyczne, aczkolwiek bardzo wygodne i przestronne apartamenty. Z pewnością mile może nas zaskoczyć hotelowa restauracja, która serwuje dania regionalne, jak i światowe. Słupsk to miejsce pełne uroku. Liczne zabytki, a także bogata baza noclegowa, czynią miasto jednym z piękniejszych na Pomorzu, które z pewnością warto odwiedzić i pokochać.

W życiu każdego z nas przychodzą chwile, kiedy zmęczeni codziennymi obowiązkami chcemy uciec jak najdalej od tego wszystkiego. Chociaż na chwilę zapomnieć o troskach, kłopotach i zregenerować swoje siły. Najlepiej wyjechać do miejsca, gdzie nie ma wielkich tłumów wczasowiczów i rozwrzeszczanych dzieciaków i gdzie w harmonii z przyrodą znajdziemy upragniony spokój. W województwie podkarpackim położona jest malownicza miejscowość uzdrowiskowa Rymanów Zdrój. Jej położenie i walory na pewno sprostają naszym oczekiwaniom. Nie ma tutaj rozrywek charakterystycznych dla dużych miast, nie ma piaszczystych plaż ani wyniosłych zamków. Jest za to coś znacznie cenniejszego. Czyste nieskażone spalinami środowisko, mnóstwo zieleni, zapach olejków eterycznych unoszących się w powietrzu i miejsca gdzie człowiek może być sam na sam z przyrodą. Może warto już dzisiaj pomyśleć o rezerwacji noclegu w Rymanowie Zdroju i wyjechać, chociaż na kilka dni, albo tylko na weekend. Największą atrakcją tutaj są lecznicze źródła wód mineralnych. To dzięki nim właśnie miejscowość zdobyła status uzdrowiska i uznanie kuracjuszy. Przy pomocy wód mineralnych leczy się choroby układu oddechowego, pokarmowego czy krążenia. Tutejsze sanatoria specjalizują się również w leczeniu dzieci.

W Rymanowie znajduje się kilka zabytków, które warto zobaczyć. Ciekawe są ruiny starej synagogi i kościół świętego Wawrzyńca. Dla miłośników czynnego odpoczynku na świeżym powietrzu wytyczono gęstą sieć ścieżek spacerowych przeplatających się ze szlakami turystycznymi dla bardziej wprawionych w takich wędrówkach. Rymanów Zdrój ciągle tętni życiem, ciągle coś się dzieje. Latem i jesienią odbywają się tu różne imprezy i koncerty z udziałem wielu znanych gwiazd. Niektórzy artyści swoje występy łączą z pobytem i odpoczynkiem w tej niezwykłej miejscowości. W upalne dni można poszukać ochłody w rzece Tabor. Na jej brzegach powstały miejsca do plażowania. Działa tutaj także basen, kort tenisowy i boiska sportowe. Ciągle powstaje coś nowego. Przyjazd do Rymanowa Zdroju można połączyć z wycieczką do pobliskiego uzdrowiska Iwonicza Zdroju. Dla wytrwałych może to być nawet wycieczka piesza, wyznaczonym z Rymanowa szlakiem. Warto tutaj przyjechać i odkryć tę oazę spokoju. Stąd każdy wyjeżdża ze sporym bagażem wspomnień i z planami na kolejny przyjazd.

Jesteśmy w pobliżu gór, na Podhalu. To zrozumiałe, że będziemy mieli tu mnogość sportowych atrakcji i możliwości. Nowy Targ to miasto narciarstwa. Baza noclegowa, hotele i restauracje mają tutaj sezon przez okrągły rok. Latem piękne widoki, rześki klimat i powietrze, zimą z kolei wyciągi narciarskie, deska i ogólnie rzecz ujmując – dobro zimowych sportów. Trasy narciarskie prowadzą nawet przez lotnisko. Dalej mamy obszary wokół Boru nad Czerwonem. Obiekty noclegowe jakie ma Nowy Targ oferują nawet we własnym zakresie wypożyczanie sprzętu sportowego. Trasy są dość długie, mają nawet kilkanaście kilometrów, więc jest to nie lada gratka dla profesjonalistów, którzy chcą sprawdzić formę. Trasy są profesjonalnie oznakowane i przygotowane. Są też wykorzystywane urządzenia do torowania tras.

Jeżdżąc tutejszymi zjazdami mamy niebywałą okazję w szybkim tempie obserwować Gorce oraz panoramę Tatr. Co roku odbywają się Biegi Podhalańskie im. Jana Pawła II. Zapoczątkowano je w 2004 roku i prowadzą przez trasy, które były najbardziej lubiane i cenione przez Jana Pawła II. W następnych edycjach biegu brała udział późniejsza mistrzyni olimpijska – Justyna Kowalczyk. W Nowym Targu funkcjonują dwa wyciągi narciarskie – Zadział i Długa Polana. Są one bardzo spokojne, dedykowane entuzjastom relaksacyjnej jazdy z racji małego nachylenia i dużej długości. Idealne miejsce dla rodzin z małymi dziećmi, dla których jest to atrakcja, która jednak nie budzi w nich strachu i obaw. To powoduje, że młodzi ludzie dalej chcą eksplorować zimowe sporty i zarażają się przysłowiowym bakcylem. W pobliżu znajdują się restauracje i punkty szybkiej gastronomii oraz oczywiście szkółki narciarskie. Jest to jedna z branż, która zawsze będzie mieć klientów. Nowy Targ nie jest komercyjnym miastem. Ono po prostu korzysta z tego, co dała mu natura i potrafi to trafnie zagospodarować.

Picie wody dodaje zarówno energii, jak i zdrowia. Wiemy o tym dzięki licznym artykułom z pism kobiecych i internetu, a także programów profilaktycznych sponsorowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Raz na jakiś czas warto także skusić się na szklaneczkę wody mineralnej o niezwykłych właściwościach. Taki napitek można spotkać chociażby w Szczawnicy.

Na terenie miasta można odnaleźć niespotykaną ilość źródeł kwaśnych wód, bo aż 12. Główny składnik, czyli szczaw, nadaje wodzie zarówno kwaśny posmak, jak i walory zdrowotne. O wyjątkowych właściwościach informowano już w XVI wieku. Tradycja picia tutejszych wód zachowała się do dzisiaj i korzystają z nich zarówno mieszkańcy, jak i kuracjusze przyjeżdżający tu na noclegi. Niemalże cały świat może skorzystać z Pijalni Wód Mineralnych, a także dobrać trunek do swoich potrzeb. W ofercie są wody ze szczawami sodowymi, wodorowęglanowymi, jodkowymi oraz bromkowymi, które słyną z bogactwa w mikroelementy i sole mineralne.

Poza wypiciem wody można także skorzystać z sanatorium, gdzie wykonuje się około 40 zabiegów leczniczych. Baza noclegowa Szczawnicy obejmuje wysokiej jakości pokoje, dostępne przez cały rok, a ich bliskość do gabinetów oferujących usługi z zakresu hydroterapii, inhalacji, kinezyterapii i fizykoterapii, sprzyja szybszej regeneracji organizmu. Ponadto samo uzdrowisko słynie z leczenia chorób dróg oddechowych, które znacząco pogarszają komfort życia. Pośród dolegliwości tu kierowanych znajdują się przewlekłe stany zapalne nosa i gardła oraz schorzenia krtani i tchawicy. Dodatkowo przebywanie w specyficznym mikroklimacie pomoże osobom ze schorzeniami alergicznymi i astmą oskrzelową, która coraz częściej dotyka nawet najmłodszych. Wiele osób przyjeżdża tu także, aby podreperować układ kostno-stawowy, czyli na co dzień zmagają się ze zwyrodnieniem stawów i kręgosłupa, jak również reumatoidalnym zapaleniem stawów (RZS).

W województwie kujawsko-pomorskim możemy odnaleźć wiele ciekawych miejsc. Jednym z nich jest Toruń czyli miasto, które funkcjonuje na prawach powiatu. Jest to niezwykle popularne miejsce wśród turystów, którzy licznie tutaj przyjeżdżają przez cały rok. Możemy tu znaleźć około 200 tysięcy mieszkańców oraz około 50 tysięcy studentów, którzy mają możliwość nauki na aż na 18 różnych uczelniach. Ogromną popularnością i dobrą renomą cieszy się Uniwersytet Mikołaja Kopernika wraz z funkcjonującym oddziałem stacjonarnym Collegiium Medicum w pobliskiej Bydgoszczy.

Toruń to miasto, które stale się rozwija. Znajdziemy tutaj wiele placówek naukowo-badawczych na przykład Zakład Astrofizyki Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika. Naukowcy zmierzają tu na liczne konferencja oraz spotkania naukowe, mogą zatrzymać się w komfortowych hotelach, których oferty znajdą na stronie internetowej.

Ze względu na działalność Mikołaja Kopernika, miasto to jest znane i kojarzone na całym świecie. Pełniące różne funkcje na przykład turystyczną. Ze względu na dużą liczbę atrakcji wiele osób decyduje się aby spędzić właśnie tutaj swoje wakacje. To idealny pomysł na nocleg dla osób aktywnych. Znajdziemy tutaj kilkanaście kilometrów ścieżek rowerowych. Dużym zainteresowaniem cieszy się fakt, że osoby które wybierają miejski rower zamiast samochodu mogą wypożyczyć go bezpłatnie za okazaniem dowodu rejestracyjnego. Jest to inicjatywna, którą Toruń zaczerpnął z innych aglomeracji.

W mieście tym możemy także znaleźć ogromną sieć siłowni miejskich, na których znajduje się sprzęt do ćwiczeń. Są to miejsca bardzo często odwiedzane przez osoby starsze w celach rekreacyjnych. Powstały z myślą o zachęceniu mieszkańców do regularnej aktywności fizycznej na świeżym powietrzu. Urząd Miasta zorganizował również zajęcia z jogginu, które prowadzone są przez wykwalifikowanych trenerów. W zajęciach tych może uczestniczyć każda chętna osoba, której stan zdrowia pozwala na tego typu aktywność fizyczną. W Toruniu co rok organizowany jest również maraton, który ma na celu wsparcie akcji charytatywnych.