Swornegacie to niewielka, ale bardzo malownicza miejscowość wypoczynkowa. Tutejszy krajobraz zdeterminowany jest przez tereny leśne i jeziora. Powoduje to, że pobyt w kurorcie należy do wyjątkowo przyjemnych i wartościowych. Miejscowość sąsiaduje z Parkiem Narodowym Bory Tucholskie [klik➪pnbt.com.pl/] od południowego wschodu oraz kilkoma akwenami, otaczającymi ją ze wszystkich stron. Do dyspozycji mamy kąpieliska na jeziorze Karsińskim i Witoczno. Przez samo niemal centrum przepływa także kanał Brdy, dodając miejscowości uroku. Wszystkim miłośnikom natury przypominamy nasz wpis o jeziorach w Sorkwitach [klik➪bonynainnowacje.pl].

Atrakcje w Swornegaciach

Podczas każdej podróży mamy nadzieję znaleźć okazję do niezwykłych szaleństw. Atrakcje są więc przez nas pożądane. Ich charakter determinuje sposób spędzenia przez nas czasu, więc dobrze jeśli jest on zgodny z naszymi preferencjami. W Swornegaciach mamy okazję wyszaleć się wśród natury, gdyż wszelka rozrywka oparta jest właśnie na uwarunkowaniach terenu. Mamy tu ciekawe szlaki turystyczne, spośród których część prowadzi przez Kokoszkę. Ścieżka ornitologiczno-przyrodnicza o długości 1,5 kilometra dobrze oznakowana jest drogowskazami, z krótkim opisem znajdujących się na niej roślin i gniazdujących tu ptaków. Warto też wspomnieć o propozycjach wodnych na terenie kurortu. Możemy wybrać się na spływ kajakowy lub spróbować swoich sił przy żaglach. Spokojniejsi wczasowicze mogą zrelaksować się przy wędce lub na tutejszych kąpieliskach. Dodatkowo w Swornegaciach mamy okazję wziąć udział w warsztatach wypieku chleba sworzyńskiego, garncarskich lub plecionkarskich. Różnorodność rozrywki pozwala przeżyć ten czas w najwygodniejszy i najciekawszy sposób. Uczucie to wzmaga baza noclegowa, zlokalizowana w przyjemnym otoczeniu szumiących lasów i wody. Noclegi w Swornegaciach [klik➪meteor-turystyka.pl] do gustu przypadną szczególnie miłośnikom przyrody, którzy mogą tu obcować z nią do woli.

Zbytki w Swornegaciach

Burzliwa historia miejscowości pozostawiła po sobie kilka pamiątek. Szczególnym miejscem, wartym odwiedzenia jest kościół św. Barbary zbudowany w roku 1916. Zastąpił wcześniejszą drewnianą konstrukcję z 1742 roku, która przeniesiona została do Skansenu Sztuki Ludowej. W Swornegaciach jest też okazja do zapoznania się z ciekawą i szeroką kolekcją eksponatów sztuki rękodzieła. Dostępna dla zwiedzających w Kaszubskim Domu Rękodzieła Ludowego.

Każda osoba chcąca spędzić niezapomniany czas nad jeziorami, powinna wybrać się na Mazury. Miejscowością wartą odwiedzenia są Sorkwity, położone pomiędzy dwoma takimi zbiornikami. Nietrudno się domyślić, że w związku z tym można korzystać z różnych wodnych atrakcji, poza pływaniem po jeziorach mamy sposobność by wybrać się także na popularny spływ kajakowy rzeką Krutynią. Osoby lubiące wodne szaleństwa, z pewnością nie będą się nudzić. Jezioro Lampackie jest zbiornikiem wodnym dającym spore możliwości aktywnego wypoczynku. Wczasowicze mogą między innymi kąpać się w wyznaczonych strefach, a także wybrać się na spływy kajakowe (jeden z piękniejszych w całej Europie).

Na nudę narzekać nie będą mogli także zapaleni wędkarze, ponieważ w wodach żyje sporo gatunków ryb, są to miedzy innymi płocie i węgorze. Osoby preferujące turystykę pieszą lub rowerową powinny wybrać się na wycieczkę jednym ze szlaków turystycznych przebiegających przez Sorkwity. Godny polecenia jest na przykład Szlak Melchiora Wańkowicza, którego część przebiega przez Mazurski Park Krajobrazowy, zapewniając tym samym możliwość podziwiania pięknych widoków.

W choćby kilka dni w czasie urlopu trzeba wybrać się na spacer po tej malowniczej miejscowości, by zobaczyć lokalne zabytki. Jednym z nich jest pałac o imponujących gabarytach – budynek z czerwonej cegły powstał w XIX wieku, po I wojnie światowej, kiedy to został w znacznym stopniu zniszczony musiał zostać odbudowany. Dzisiaj znajduje się w nim hotel, działa restauracja. Nieopodal mamy nieduży ewangelicki kościół. Pierwsze wzmianki na jego temat pochodzą z XV wieku, warto jednak mieć świadomość, że świątynia kilkakrotnie była przebudowywana. Podczas remontu w XVI wieku nadano jej barokowego charakteru. Osoby zwiedzające wnętrze powinny zwrócić szczególną uwagę na znajdujący się tam ołtarz oraz kazalnicę.

Planując pobyt na Mazurach warto zdecydować się na przyjazd do Sorkwit. Aby wyjazd mógł być udany należy odpowiednio wcześniej zadbać o znalezienie zakwaterowania. Baza noclegowa jest spora, osoby chcące wypocząć w tym miejscu mogą wynająć pokoje – rezerwacje w Meteorze – między innymi w ośrodku wczasowym, willi, pensjonacie oraz gospodarstwie agroturystycznym. Podczas poszukiwania kwatery warto skorzystać z hasła "noclegi Sorkwity".

Wiele osób może się zdziwić, jeśli przeczyta czy usłyszy, że Pobierowo to jedno z piękniejszych miast na polskim wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Jednak osoby, które już tam były na pewno potwierdzą tą tezę. W szczególności swoją atrakcyjność Pobierowo może zawdzięczać ogromnej ilości zieleni jaka znajduje się w mieście i jego okolicach. Wiele ośrodków wypoczynkowych i domków letniskowych położonych jest nawet w lesie, co stanowi o kolejnym atucie tej miejscowości jaką niewątpliwie są liczne miejsca na spędzenie nocy. Pobierowo to przede wszystkim bardzo długa, główna ulica Grunwaldzka przy której znajduje się wiele ośrodków wypoczynkowych, restauracji, klubów, dyskotek i największych atrakcji takich jak park linowy.

Pobierowo to właśnie podłużna miejscowość z wieloma wejściami na plażę, dzięki czemu nigdy na niej nie ma tłoku, bo zawsze można przejść trochę dalej. Pas przybrzeżny Pobierowa to aż trzy kilometry, plaża jest dość szeroka, dzięki czemu odpoczynek na plaży można uznać za bardzo przyjemny. Jest to miejscowość typowo turystyczna i dość popularna w północno-zachodniej Polsce, dzięki swoim niskim cenom w porównaniu do okolicznych miejscowości chociażby położonym na Wyspie Wolin. Jednak Pobierowo wybierane na spędzenie wakacji jest nie tylko z powodu swojej atrakcyjności, ale również dzięki znakomitej lokalizacji, bo jest stąd blisko do wielu bardzo ciekawych miast turystycznych i do wyżej wymienionej już Wyspy Wolin wraz z Wolińskim Parkiem Narodowym, który jest jednym z najczęściej odwiedzanym przez turystów parków narodowych w całym kraju. Słynie on przede wszystkim z bardzo wysokich klifów, które rozciągają się praktycznie na całej długości wybrzeża – około 15 kilometrów. Jest to jedno z najbardziej magicznych miejsc w Polsce. Jednak nie tylko dzięki widokom jest to często wybierane miejsce, również ornitolodzy przyjeżdżają tu oglądać naturalne miejsca życia ptaków oraz fotografowie, ponieważ to stąd pochodzi wiele fotografii zwierząt. Żyje tu aż 230 gatunków ptaków, w tym wiele bardzo rzadkich okazów, które są pod ochroną ze względu na zagrożenie wyginięciem. W okolicy Pobierowa znajdują się także takie ciekawe miejsca jak Trzęsacz, Dziwnowo, Świnoujście czy Międzyzdroje, tak więc stanowi to miasteczko świetną bazę wypadową do okolicznych miejscowości.

Góry Sowie to ogromna atrakcja dla amatorów sensacyjnych odkryć i miłośników aktywnego spędzania wolnego czasu. Są częścią Sudetów Środkowych – znajdują się w sąsiedztwie Gór Wałbrzyskich, Gór Kamiennych i Gór Bardzkich. Nie są to zbyt wysokie wzniesienia – najniższe szczyty liczą sobie 600 m n. p.m., a najwyższe – nieco powyżej 1000 m n.p.m. Górska przyroda jest świetną kryjówką dla wielu gatunków zwierząt – można napotkać na małe drapieżniki. Można by je nazwać oazą ciszy i spokoju, gdyby nie to, że ta cisza jest przykrywką do tajemnic, chociażby z czasów II wojny światowej. Być może w Górach Sowich drzemie złoto III Rzeszy – i nie chodzi wcale o "Złoty Pociąg".

Wielka Sowa jest najwyższym szczytem w Górach Sowich (1015 m n.p.m.). Jest zaliczana do Korony Gór Polski. Zdobi ją betonowa wieża widokowa z początku XX wieku, zbudowana z wielkim rozmachem z inicjatywy prezesa dzierżoniowskiego Towarzystwa Sowiogórskiego, Richarda Tamma. Za patrona został wybrany kanclerz Otto von Bismarck, którego popiersie zdobiło wnętrze obiektu. Po II wojnie światowej żadna z nowych nazw nie przyjęła się – wyglądało to tak, że raz obrany patron miał się nią opiekować wiecznie.

Zaliczana jest do kompleksu Riese, szaleńczego projektu Adolfa Hitlera, który z uwagi na rozmach przedsięwzięcia i ilość ofiar, które straciły życie podczas niewolniczej pracy, do tej pory wzbudza wiele emocji i jest jedną wielką historyczną zagadką. Nie odkryto jeszcze tajnych wejść w głąb Wielkiej Sowy, ale nie ulega wątpliwości, że prędzej czy później odkrywcy rozpoczną poszukiwania. Historia nie potrafiła wytłumaczyć po co Adolf Hitler rozpoczął budowę Riese i dlaczego akurat w tym regionie. Jest wielce prawdopodobne, że strategicznie chciał połączyć tworzoną kwaterę na Zamku Książ z "Olbrzymem". Żydzi, którzy wykonywali katorżniczą pracę przy budowie, wszelkie tajemnice tego obiektu zabrali do grobu – o to też chodziło Hitlerowi, by świat nie dowiedział się o prawdziwym celu "Olbrzyma".

Można zastanawiać się nad tym, że miała tu powstać fabryka broni masowego rażenia, co może uzasadniać fakt, że w Górach Sowich występowały złoża rudy uranu. Dziś sztolnie są bardzo ciekawym miejscem do zwiedzania, ale wiele osób na tym nie poprzestaje – za wszelką cenę dąży do rozwikłania zagadek zadanych światu przez Hitlera. Lokalna baza noclegowa rozkwitła dzięki ogłoszeniu światu informacji o prawdopodobnym odnalezieniu "Złotego Pociągu". Noclegi Gór Sowich to idealny wybór dla wszystkich tych, dla których żadne z historycznych pytań nie powinno pozostawać bez odpowiedzi.

Z Gorcami nierozerwalnie wiąże się miejscowość uzdrowiskowa Rabka-Zdrój, która położona jest w województwie małopolskim, w powiecie nowotarskim. Jest to miejsce bardzo ciekawe zarówno pod kątem zabytków architektonicznych, jak również pod kątem miejsca godnego plecenia w celu wizyty w słynnym na całą Polskę sanatorium. Uzdrowisko znane jest już od ponad 100 lat, magiczną moc mają zarówno warunki klimatyczne, jak i lecznicze wody, które wykorzystywane są w leczeniu schorzeń układu oddechowego oraz krążeniowego.

Prócz uzdrowiska na szczególną uwagę zasługują takie atrakcje jak: drewniany kościół z 1606 roku, który obecnie pełni funkcję siedziby Muzeum im. Władysława Orkana, kościół św. Teresy i kapliczka zdrojowa z 1928 r., Muzeum Górali i Zbójników oraz pozostałości zespołu dworskiego z XVIII w. Z Rabki warto również rozpocząć wędrówkę na jeden z licznych szlaków turystycznych, które rozchodzą się nie tylko na pasmo Gorców, ale również na inne pasma, np. Beskidzkie, Karpackie i Tatrzańskie.

By móc na spokojnie zobaczyć wszystkie z wymienionych atrakcji, warto zatroszczyć się o miejsce noclegowe (info na Meteorze), które spełniałoby nasze oczekiwania. Na uwagę zasługuje dom wczasowy Marzena, który położony jest 4 km od centrum Rabki, nad potokiem Poniczanka, w otoczeniu gór porośniętych lasem świerkowym. Obiekt jest w stanie zapewnić zakwaterowanie dla 145 osób, jednocześnie w pokojach 2-, 3-,4- i 5-osobowych z łazienkami i podstawowym wyposażeniem. W obiekcie funkcjonuje stołówka z jadalnią oraz 2 duże świetlice. Na zewnątrz oddane są do dyspozycji gości: plac zabaw dla dzieci, boisko, regionalna altanka z grillem i miejscem do tańca. W ofercie istnieje możliwość organizacji zielonej szkoły.

Kolejna z omawianych miejsc noclegowych to nieco bardziej ekskluzywna Willa Mango, która położona jest w miejscowości Maniony. Gospodarze, prócz wspaniałych atrakcji, jakie czekają na turystę w górach, zapewniają komfortowy wypoczynek w ciszy i błogim górskim klimacie. Do dyspozycji gości oddany jest duży apartament z dwiema sypialniami i pokojem dziennym. Jest to miejsce dla osób dbających o intymność. Teren Gorców to bez wątpienia bardzo klimatyczny i ciekawy sposób spędzenia urlopu lub nawet krótkiego weekendowego wypadu.

Dla większości Polaków, Kłodzko – małe dolnośląskie miasto, kojarzy się przede wszystkim z powodzią stulecia w 1997 r., kiedy to po podniesieniu się poziomu wody w rzece o ponad 8 m, miasto ucierpiało chyba najbardziej ze wszystkich w Polsce. Jednak obecnie, Kłodzko jest już dawno po odbudowie i renowacji, czego najlepszym dowodem jest jego baza noclegowa (noclegi Kłodzko) przyjmująca setki turystów każdego roku. Warto przyjechać, aby pozwiedzać zabytki miejskie, a także aby uczynić sobie z miasta bazę wypadową na okoliczne szlaki turystyczne.

Wiele można napisać o zabytkowych, kłodzkich obiektach. Licznie reprezentowane są zwłaszcza te sakralne, takie jak kościół Matki Bożej Różańcowej, będący częścią kompleksu klasztornego franciszkanów. Leży on na wyspie Piasek, między rzekami Młynówką oraz Nysą Kłodzką. Podobnie jak wiele innych, kościół ten nie jest pierwszą budowlą, jaka stała w tym miejscu. Ponieważ franciszkanie przybyli do miasta w XIII wieku przypuszcza się, że wcześniej musieli wybudować jakąś kaplicę, ponieważ obecny kościół pochodzi z XVIII w., co jest potwierdzone. Wiadomo też, że w XV w. zabudowania razem ze starą świątynią stały się obiektem walk husytów z katolikami i wówczas to franciszkanie przenieśli się w stronę centrum Kłodzka, ponieważ wyspa Piasek nie była ufortyfikowana i nie nadawała się do obrony.

Kościół trzykrotnie był uszkadzany przez powódź. Po raz pierwszy w ostatnich latach I Rzeczpospolitej, a po raz ostatni podczas powodzi stulecia, po której trzeba było wymienić większość jego wyposażenia. Na jednej ze ścian są zaznaczone poziomy wody podczas kolejnych podtopień. Na szczęście udało się ochronić całą zabytkową bryłę budowli. Zachowały się także zabytkowe ołtarze z XIX wieku, a świątynia posiada ich aż dziewięć. W głównym umieszczono obraz ukoronowania Maryi, co jest nawiązaniem do tajemnic różańcowych.

Kościół ma trzy nawy, nie posiada nawy poprzecznej, co było typowe raczej dla kościołów jezuickich. W nawie głównej rozmieszczono w sklepieniu lunety, czyli rodzaj małych okienek, które skutecznie ją doświetlają podczas nabożeństw. Na ścianach i sklepieniach widnieją malowidła, które razem tworzą cykl wszystkich tajemnic różańca z zakończeniem na wspomnianym ołtarzu głównym. Pierwsze wejście do kościoła zawsze robi ogromne wrażenie, dlatego warto obejrzeć go, zanim wyruszy się na poszukiwania innych zabytków. Warto też dowiedzieć się co nieco o historii miasta.

Lesko jest miastem o bardzo bogatej historii, którą stworzył wizjonerski i bardzo wpływowy ród Kmitów. Miasto znajduje się na terenie województwa podkarpackiego, jest siedzibą powiatu oraz stolicą Gminy Lesko. Jest malowniczo położone: zdobi je rzeka San oraz Góry Sanocko-Turczańskie. Za granicami rozpoczyna się ocean dzikiej bieszczadzkiej przyrody, dlatego też na Lesko mówi się "Brama Bieszczad". Samo miasto nie powinno być jednak ograniczane do pełnienia funkcji bazy wypadowej w Bieszczady, to swoista kapsuła czasu, która przenosi ludzi do XV wieku, a nawet i wcześniej – do czasów prehistorycznych. Okolice Leska były zamieszkiwane od dawien dawna, a na szczególną uwagę zasługują odkrycia archeologiczne, wskazujące że obszar Leska był umiłowany przez wędrujących Celtów.

Lesko powstało najprawdopodobniej pod koniec XIV wieku, chociaż pierwsze wzmianki pochodzą z lat 40. XV wieku. Raczej należy skoncentrować się na wzmiankach, gdyż zasadźcą miasta był Filip, mieszczanin z Sanoka, który bardzo krótko pełnił funkcje pierwszego wójta, a następnie zrzekł się ich na rzecz właściciela, czyli Jana Kmity herbu Szreniawa, kasztelana lwowskiego i przemyskiego. Nie ma informacji o dacie urodzenia Jana Kmity, ale znana jest data jego śmierci, dlatego też bardziej prawdopodobne jest, że Lesko powstało w XV wieku. Nazwa miasta miała pochodzić od słowa "leszczyna" lub od imienia drugiego księcia Polan z dynastii Piastów, Lestka. Jan Kmita nadał miastu prawa miejskie i prawo magdeburskie. Przekazał też herb Szreniawa i krzyż maltański. Do rozwoju handlu przyczynił się król Kazimierz Jagiellończyk, dzięki któremu miasto uzyskało przywilej organizowania jarmarków dwa razy w roku oraz targów co tydzień.

Ród Kmitów z czasem przeniósł swą siedzibę do Leska; tak oto powstał zamek w stylu późnogotyckim, współcześnie będący istną stylistyczną mieszaniną. Do zamku przeniosła się też Czarna Dama, będąca duchem wdowy po jednym z przedstawicieli rodu Kmitów, która po śmierci swego męża przywdziała czerń. Wdowa spłonęła w pożarze zamku w Sobieniu, ale do tej pory krąży tajemnym przejściem podziemnym pomiędzy dwoma zamkami.

Noclegi w Lesku [szczegóły w bazie Meteora] to okazja do pobytu w mieście, który swego czasu było wielokulturowe i tolerowało różnorodność wyznaniową. Do II wojny światowej mieszkała tutaj liczna społeczność żydowska, po której pozostał cmentarz żydowski oraz synagoga, zaadoptowana obecnie na cele kulturalne. Lesko opornie wchodzi w XXI wiek, ale pod względem turystycznym jest to zjawisko pozytywne.

Rowy to mała wieś nadbałtycka znana przede wszystkim z przepięknej plaży, a także z wydzielonego miejsca plażowego dla naturystów. Wieś administracyjnie podlega pod województwo pomorskie i gminę Ustka, a geograficznie znajduje się na Wybrzeżu Słowińskim. We wsi przetrwały tradycje rybackie. Jest tutaj mały port, w którym możemy podziwiać barwne kutry. Ciekawostką jest, że okolice wsi były zamieszkałe już w czasach prehistorycznych, a także to, że do końca XVIII wieku w miejscowym kościele odprawiane były msze święte w języku słowiańskim.

Urokliwe plażowanie w Rowach

Plaża w Rowach jest przystosowana pod turystów. Są tutaj wyznaczone dwa kąpieliska strzeżone (Rowy Wschód i Rowy Zachód). Wschodnia część plaży jest piaszczysta, a zachodnia stopniowo przechodzi w kamienistą. W pobliżu znajduje się wybrzeże klifowe, na którym klify osiągają wysokość bliską trzydziestu metrów. Jest to niezwykle piękny fragment plaży uwielbiany przez spacerowiczów. Strona wschodnia kieruje się do Słowińskiego Parku Narodowego znanego w głównej mierze z ruchomych wydm. Z dala od głównej plaży znajduje się plaża dla naturystów – absolutny hit wśród tej społeczności w Polsce. Plaża jest nieformalnie oznaczona, dlatego też nie powinna budzić zaskoczenia wśród "tekstylnych".

Rowy z diabłem w tle

W Rowach znajduje się neoromański kościół wybudowany w latach 1844-1849. Kamienne głazy pochodzą z Kamiennej Wyspy na Jeziorze Gardno. To właśnie z tym kościołem powiązana jest diabelska legenda. Otóż pastor z Gardny Wielkiej za wszelką cenę chciał sobie skrócić drogę do Rowów – przybywał do wsi celem odprawiania porannych nabożeństw. Zawarł on pakt z diabłem. Miał oddać swoją duszę w zamian za wybudowanie przez diabła w jedną noc grobli prowadzącej przez jezioro. Na wykonanie zadania diabeł miał czas do pierwszego zapiania koguta, dlatego ochoczo zabrał się do pracy. Nie przewidział jednak tego, że pastor zdradzi swój sekret żonie. Ta podstępem wywołała wcześniejsze pianie koguta, a diabeł przerażony z powodu nieukończenia robót w umówionym czasie porzucił głazy i zbiegł. To właśnie z tych głazów wybudowano neoromański kościół, a dowodem na prawdziwość opowieści ma być krwawiący kamień nad wejściem do świątyni. Nocowanie w Rowach to gwarancja bardzo przyjemnych wakacji. Trzeba przyznać, że miejscowość ma wiele do zaoferowania, a jednocześnie nie ma w niej zgiełku typowego dla popularnych nadmorskich kurortów.

Choć lato już minęło nie ulega wątpliwości, że nadal można gdzieś spędzić choćby krótki weekend z dala od zgiełku miasta i wszechobecnej pogoni za pieniądzem. Jednym z najchętniej odwiedzanych regionów w kraju, nawet w porze jesiennej i zimowej, jest bez wątpienia wybrzeże Morza Bałtyckiego. Choć przyjęło się uważać, że nad Bałtykiem czas warto spędzać jedynie w okresie letnich wakacji, jest to bardzo mylna i krzywdząca opinia. Nawet pod koniec roku warto tutaj zajrzeć i pooddychać świeżym, pozbawionym spalin i przemysłu ciężkiego powietrzem. Jeśli dodać do tego prozdrowotny jod, ➦Morze Bałtyckie i jego Wybrzeże to jeden z najciekawszych o tej porze roku regionów.

Świetna baza noclegowa i zaplecze gastronomiczne już nie tak kosztowne jak w sezonie, przyciąga turystów z całego kraju. Jaki jest zatem najlepszy kierunek na jesienny weekend lub zimowy odpoczynek dla osób, które nie przepadają za zimowym szaleństwem? Spośród wielu ciekawych miejscowości na wybrzeżu zdecydowanym faworytem w tej kwestii jest Dziwnówek. Ta niewielka wieś położona w powiecie kamieńskim liczy na stałe zaledwie 400 mieszkańców, ale w sezonie przez wioskę przechodzi nawet kilka tysięcy turystów. Jest to wynik naprawdę imponujący.

Skąd się bierze tak duże zainteresowanie tą maleńką miejscowością? Otóż jest kilka odpowiedzi na to pytanie. Przede wszystkim piękna i bardzo zadbana plaża raz okoliczne lasy sosnowe, które powodują, że powietrze przesycone jest zapachem sosnowych olejków eterycznych, które w połączeniu z jodem dają wręcz uzdrawiającą mieszankę. To właśnie z tego powodu bardzo chętnie przyjeżdżają tutaj osoby, które cierpią na różnorakie schorzenia układu oddechowego, krwionośnego czy trawiennego. Niejednokrotnie udowadniano również, że taki klimat i sprzyjające powietrze pomagają w leczeniu alergii, a nawet ciężkich przypadków depresji.

Dziwnówek oferuje przede wszystkim ➦noclegi w kwaterach prywatnych oraz w bardzo miłych gospodarstwach agroturystycznych, dlatego warto tutaj zajrzeć niezależnie od pogody czy pory roku. To miejsce bardzo urokliwe i z pewnością zasługuje na większą uwagę. Idealny na romantyczne weekendy i rodzinne wczasy nad morzem, albo na sanatoryjne kuracje dla zdrowia. Tutaj każdy znajdzie coś, co przypadnie mu do gustu. Wystarczy pójść na spacer.

Pomorze to prawdziwa skarbnica atrakcji i zabytków. Ta północna część Polski tętni życiem głównie w okresie wakacyjnym, ale nie brakuje tu turystów poza sezonem, kiedy to ceny są niższe, a uliczki i plaże mniej zatłoczone. Jedną z ciekawszych miejscowości w województwie pomorskim jest Słupsk. To liczące niespełna sto tysięcy mieszkańców miasto urzeka harmonią między historią a współczesnością. Nie brakuje tu wielu zabytków z okresu średniowiecza, kiedy Słupsk uzyskał prawa miejskie. Barokową architekturę można podziwiać na miejskiej starówce, gdzie znajduje się jeden z najpiękniejszych ratuszy na Pomorzu. Poza walorami kulturowymi miasto ma też wiele do zaoferowania w świecie zakupów i rozrywki. Tak więc Słupsk to doskonałe połączenie edukacji historycznej, poznawania losów ojczyzny z rozrywką na najwyższym poziomie.

O atrakcyjności Słupska świadczy również bogata i urozmaicone zaplecze noclegowe. Dzięki temu każdy znajdzie dla siebie i swojej kieszeni odpowiedni nocleg. Chyba każdy z nas lubi mieć wybór. Prawdziwą chlubą miasta są luksusowe hotele, znajdujące się w zabytkowych, gruntowanie odrestaurowanych kamienicach lub pałacykach. W takich miejscach można poczuć iście królewski i szlachecki klimat. Każdy z nas marzy przecież, aby choć na chwilę zapomnieć o wszelkich kłopotach, zmartwieniach i zanurzyć się w świat luksusu. Jednym z takich obiektów jest trzygwiazdkowy Hotel Staromiejski, znajdujący się w samym centrum miasta. Okolicę noclegu stanowią piękne secesyjne kamieniczki. Na gości czekają przestronne, komfortowe oraz zadbane pokoje wieloosobowe. Hotel dysponuje prawie osiemdziesięcioma miejscami hotelowymi, a także oferuje zakwaterowanie w gustowanie urządzonych wnętrzach.

Kolejnym eleganckim obiektem noclegowym jest położony na obrzeżach miasta trzygwiazdkowy Hotel pod Kluką. Obiekt oferuje przede wszystkim dogodny pobyt biznesowy. Hotel oferuje w pełni wyposażoną oraz nowoczesną salę konferencyjną. Na kilka słów pochwały zasługują minimalistyczne, aczkolwiek bardzo wygodne i przestronne apartamenty. Z pewnością mile może nas zaskoczyć hotelowa restauracja, która serwuje dania regionalne, jak i światowe. Słupsk to miejsce pełne uroku. Liczne zabytki, a także bogata baza noclegowa, czynią miasto jednym z piękniejszych na Pomorzu, które z pewnością warto odwiedzić i pokochać.